Filmystic

Blog filmowy

skazany3

Skazany na bluesa

Witaj w pierwszym dniu długiego weekendu majowego! Mam nadzieję, że spędzisz go w jak najbardziej relaksujący sposób.

Ja nie mogłam zacząć go lepiej. Wczoraj wraz z mamą oraz siostrą wybrałyśmy się do Teatru Śląskiego w Katowicach na spektakl pt. Skazany na bluesa. Pomimo, iż spektakl ten grany jest już dość długi czas, to wczorajszy dzień można uznać za wyjątkowy. Przez pół roku w rolę Ryśka Riedla wcielał się Tomasz Kowalski (niezwykły głos oraz zwycięzca jednej z edycji programu Must Be the Music). Następnie wydarzył się tragiczny w skutkach wypadek Tomka, który jadąc na motocyklu został potrącony przez źle jadący samochód. Tomasz Kowalski walczył o życie, walkę tę wygrał, jednakże na dzień dzisiejszy jest niepełnosprawny. Od tego czasu magię utworów Ryszarda Riedla przekazuje nam Maciej Lipina (współzałożyciel zespołu muzycznego Ścigani).

Skazany na bluesa został wyreżyserowany przez Arkadiusza Jakubika, który w niezwykły sposób połączył historię Ryszarda Riedla wraz ze wstawkami abstrakcyjnymi, które szczerze powiedziawszy przeszkadzały mi nieco w pierwszym akcie. Teatr jednak rządzi się swoimi prawami, a to, co przeszkadzało mi w pierwszym akcie, nagle zaczęło mi się bardzo podobać w drugim.

zwiastun spektaklu „Skazany na bluesa”

W mojej opinii Maciej Lipina bardzo dobrze poradził sobie w głównej roli, zarówno pod względem wokalnym, jak i aktorskim. Wyglądał znakomicie i był ogromnie charyzmatyczny. Na scenie towarzyszyli mu równie zdolni aktorzy. W mojej opinii osobą, która niemalże skradłaby całe show, gdyby nie końcowa niespodzianka spektaklu, jest Dariusz Chojnacki, którego miałam wcześniej przyjemność oglądać w spektaklu Piąta strona świata na podstawie książki Kazimierza Kutza. W Skazanym jego rola w dynamiczny sposób przeszła z humorystycznej do tragicznej. Rolę Goli (żony Ryszarda) zagrała zdolna i piękna Ewa Kutynia.

Pod koniec spektaklu, parę minut po tym, gdy twórcy otrzymali od nas – widzów owacje na stojąco, na scenę przy pomocy egzoszkieletu wszedł Tomasz Kowalski. Bis, o który oklaskami prosili wszyscy wraz z rodziną harleyowców (przyjaciele Tomasza) trwał jeszcze kilkanaście minut, a spektakl zamienił się w koncert. Utwory zespołu Dżem wraz z Tomaszem oraz Maciejem śpiewała cała widownia. Nawet ja mam dzisiaj zdarte gardło. Wszyscy aktorzy wykazali się wielką klasą, a Tomek pokazał duży dystans do siebie i swojej niepełnosprawności. Jego głos to czysta magia.

Dzięki tym końcowym wydarzeniom oraz znakomicie bawiącej się widowni (nawet na scenie!), nie potrafię w sposób obiektywny ocenić tego spektaklu. Myślę, że 8. byłaby odpowiednią oceną, jednakże dzięki koncertowi i wspaniałym emocjom, wystawiam wielką 10.!

Jeśli chcesz i będziesz miał/a okazję, wybierz się na ten spektakl już w czerwcu! Ceny biletów plasują się między 30-95 zł, w zależności od miejsca i okoliczności. Serdecznie polecam Ci także przeczytać relację wraz ze zdjęciami ze spektaklu w Dzienniku Zachodnim, która znajduje się TUTAJ.

Polub mnie i udostępnij dalej!
10Arkadiusz JakubikDariusz ChojnackiEwa KutyniaKatowiceMaciej LipinaRyszard RiedelSkazany na bluesaTeatr ŚląskiTomasz Kowalski

Justyna Kalinowska • 1 maja 2015


Previous Post

Next Post

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Podoba Ci się mój blog? Udostępnij go dalej