Filmystic

Blog filmowy

bulidin2
5

Eurowizja 2015

Emocje po sobotniej Eurowizji już opadły, bo jakiego by nie mieć zdania o tym ogromnym przedsięwzięciu, zawsze związane są z nim jakieś emocje. Jedni ją uwielbiają, zaś inni uważają, że ukazuje totalne bezguście. Jedno trzeba jednak oddać – jest to największe show muzyczne na świecie, które corocznie gromadzi przed telewizorami niemalże 200 mln widzów. W tym roku zapewne widzów było jeszcze więcej, gdyż po raz pierwszy Eurowizja była transmitowana także w Chinach. Po raz pierwszy także w konkursie wzięła udział Australia, która od lat ogląda go z wielkim zaciekawieniem.

Osobiście uważam, że Eurowizja jest przedsięwzięciem bardzo geopolitycznym. Sąsiedzi głosują na sąsiadów, państwa kierują się raczej sympatią do danego kraju niż dobrą piosenką. Nietrafnym wyborem jest także oddawanie aż 50% głosów jurorom poszczególnych państw. W jury zasiada jedynie po 5 osób z każdego kraju, a głosują przecież miliony telewidzów, co krzywdzi niektóre kraje, jak np. Polskę. Eurowizja momentami bardzo przynudza, szczególnie, że niektóre kraje, jak np. Wielka Brytania wysyłają na konkurs swoich 3-ligowców, których piosenki nie są jakoś szczególnie wybitne. Polska w tym roku nie miała dobrej piosenki. Szkoda, bo Monika Kuszyńska jest utalentowaną osobą i mogła zaprezentować coś bardziej odpowiedniego w takim konkursie, gdzie bardziej niż muzyka liczą się szarfy, dekoracja i taniec. Eurowizja ma też jednak swoje zalety. Otóż z roku na rok jakość piosenek naprawdę się poprawia. Poza tym taki konkurs łączy ze sobą wiele krajów. Tegoroczne hasło brzmiało przecież Building bridges (Budując mosty). To, co jeszcze wyróżniało tegoroczną Eurowizję od poprzednich, to wysyp duetów, które dobrze sobie poradziły.

Nie jestem fanką tegorocznego zwycięzcy (Szwecja), ponieważ piosenka była jawnym plagiatem Davida Guetty, ani też 2. miejsca (Rosja), gdyż występ wokalistki kompletnie nie utkwił mi w pamięci podczas oglądania show. Mam za to swoich 3. ulubieńców, którzy od soboty goszczą na mojej playliście. Są to:

#1 Norwegia

Norwegia już w tamtym roku pokazała Europie, że ma niesamowitych artystów. Zarówno w tamtym roku, jak i w tym nie uplasowała się jednak zbyt wysoko. Widocznie dobre ballady nie mają wzięcia wśród masowej publiczności. A Monster Like Me zakrawa naprawdę o jedną z najlepszych eurowizyjnych piosenek od początku istnienia konkursu. W dodatku teledysk jest pełen klasy i enigmatyczności, a to kocham najbardziej.

#2 Belgia

To, że Norwegowie nie mają szans na wygraną, wiedziałam już wcześniej. Natomiast miałam cichą nadzieję, że publiczność dostrzeże potencjał w tym młodym, dziewiętnastoletnim Belgu. Jego występ na żywo był minimalistyczny (dominowała biel i czerń), nowoczesny oraz nieprzegadany. Piosenka jest bardzo rytmiczna. Wokalista nie zaprzecza, że jego główną inspiracją był styl Lorde.

#3 Austria

Austria drugi raz z rzędu zaprezentowała dobrze napisaną piosenkę. Tym razem jednak wybór padł na balladę ze znakomitym wokalistą na czele. Nie umiem oprzeć się wrażeniu, że The Makemakes to taki austriacki Coldplay. Jeśli to właśnie Coldplay był ich inspiracją przy tworzeniu zespołu, to wybrali jak najbardziej odpowiedni kierunek.

A Ty co myślisz o konkursie Eurowizji? Oglądasz ją, a może wręcz przeciwnie? Co sądzisz o utworach, które uważam za najlepsze w tegorocznym konkursie? Podziel się tym w komentarzu. :)

Polub mnie i udostępnij dalej!
2015AustriaBelgiaDebrah ScarlettEurowizjaLoic NottetMorlandNorwegiaPolskaThe Makemakes

Justyna Kalinowska • 27 maja 2015


Previous Post

Next Post

Comments

  1. Kinga 27 maja 2015 - 15:20 Reply

    Jak dla mnie zwycięzca jak najbardziej dobry :)

    • Justyna Kalinowska 27 maja 2015 - 15:29 Reply

      Mówisz o zwycięzcy Eurowizji, czy mojego zestawienia? :)

  2. Lebio 28 maja 2015 - 02:24 Reply

    Ballada Rosji była również piękna, Estonia to moja najlepsza piosenka eurowizji, Austria – świetna piosenka – 0pkt i ostatnie miejsce ex aequo z Niemcami które miały również dobrą propozycję. Łotwa i Albania jeszce były cudowne. No z roku na rok poziom wzrasta i to sprawia że jest ciekawie :)

    • Justyna Kalinowska 28 maja 2015 - 21:03 Reply

      Też uważam, że Estonia była dobra, jest u mnie w dość ścisłej czołówce. Włosi też byli ciekawi. Oby w przyszłym roku poziom był jeszcze wyższy! Dzięki za komentarz. Pozdrawiam :)

      • Lebio 29 maja 2015 - 21:22 Reply

        Dokładnie! Fajnie, że ktoś ze znajomych interesuje się jeszcze Eurowizją ! :)

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Podoba Ci się mój blog? Udostępnij go dalej