Filmystic

Blog filmowy

gggggg

Oscary 2016

Już za parę godzin poznamy laureatów tegorocznych Oscarów – nagrody, która przez wielu uznawana jest za najbardziej prestiżową. Nie chcąc być gorsza od przyjaciela, który obejrzał wszystkie nominowane filmy, zabrałam się za oglądanie w poniedziałek. Dzisiaj zakończyłam swój maraton i tuż przed wynikami chcę podzielić się z Tobą swoimi typami. Przejdźmy w tym celu do rankingu, który prezentuje się tak:


Oscary 2016

miejsce 8 – Mad Max: Na drodze gniewu

W mojej ocenie totalna pomyłka tegorocznych nominacji. Rozumiem jednak argumenty przemawiające za filmem, które przedstawili mi moi znajomi. Mad Max to szybka akcja, dynamiczne ujęcia, walka o wolność i zarysowane postacie. Ja niestety nie znalazłam w filmie treści, a scenografię uznaję za mocno przerysowaną. Można powiedzieć, że jestem uprzedzona do filmów science fiction.

Moja ocena: 3/10

miejsce 7 – Zjawa

Zostanę zlinczowana, bo ten film to faworyt i zapewne zgarnie najważniejszą statuetkę. Wśród wszystkich ośmiu filmów ma on na pewno najciekawsze ujęcia. Dla mnie jest to bardzo męskie kino i mam wrażenie, że jedynie mężczyzn jest ono w stanie zachwycić. Serdecznie życzę Leonardowi Oscara, ale za całość jego dorobku, niekoniecznie za Zjawę.

Moja ocena: 6/10

miejsce 6 – Most szpiegów

Już dawno nie widziałam Toma Hanksa i bardzo ucieszyłam się widząc, że jeden z filmów jest z jego udziałem. Wcześniej oczekiwałam Mostu także z powodu polskich akcentów – niektóre sceny kręcono we Wrocławiu, z czego mieszkańcy nie byli bardzo zadowoleni, a operatorem został jak zawsze u Spielberga, Janusz Kamiński. Wracając do rzeczy, Most szpiegów był zbyt długi. Tak poważnie – dwa razy zrobiłam sobie przerwę, bo uznałam, że film jest monotonny. Przyciągnęła mnie końcówka, wykonana tak jak to potrafią tylko Amerykanie. Wraz z Hanksem ratuje ona produkcję.

Moja ocena: 7/10

miejsce 5 – Brooklyn

Gorzka opowieść o związku założonym z rozsądku, który poprzedził wyjazd z domu, również z rozsądku. Można powiedzieć, że Brooklyn to film o młodej, rozważnej dziewczynie, która stara się o lepsze życie. Choć czasem rozsądek jest najlepszym wyjściem, które możemy wybrać, nie kierowałabym się nim w miłości. Ten film złamał mi serducho i za to serducho, piękne krajobrazy, irlandzki akcent oraz grę głównej bohaterki, umieszczam Brooklyn w połowie rankingu.

Moja ocena 7+/10

miejsce 4 – Big Short

Zawadiacka historia o ludziach, których pełne liczb umysły chciałabym mieć. Ciężko jest stworzyć fabułę pełną ekonomicznych pojęć tak, aby była w pełni dostępna dla każdego. Sama kilka razy się pogubiłam. Co prawda wyjaśniano co pewien czas niektóre definicje i to uratowało Big Shorta. Postacie zostały wyraziście nakreślone. Były różne, choć w gruncie rzeczy bardzo podobne – zestresowane, sfrustrowane, chcące odnieść sukces. Zmieniłabym zakończenie na bardziej spektakularne.

Moja ocena 7++/10

Teraz filmy, które według mnie najbardziej zasługują na tegorocznego Oscara.

miejsce 3 – Pokój

Wyobraź sobie, że rodzisz się w małym pokoju, sądząc, że poza nim nic nie ma. W wieku kilku lat odkrywasz świat na nowo, będąc kompletnie zagubionym. Albo nie… wyobraź sobie, że jesteś młodą matką, która od lat stara się chronić swoje dziecko przed oprawcą, jesteś bezsilna, masz syna, lecz tak naprawdę jesteś sama. Z jeden strony kochasz go, a z drugiej strony chcesz, by nigdy się nie narodził. Film dostarczył mi masę emocji i palpitacje serca. Pokój był tak ciasny, że aż zabrakło tchu.

Moja ocena 8/10

miejsce 2 – Marsjanin

Tym filmem mogłabym obalić mit dotyczący swoich poglądów. Jednak da się stworzyć produkcję science fiction, która ma odpowiednią treść, znakomity scenariusz, humor, obsadę i pozornie niepasującą muzykę. Pokochałam Matta Damona, bo to on nadał filmowi całego kolorytu. Nie znaczy to oczywiście, że reszta obsady była do kitu. Taki po prostu jest urok Marsjanina. Ciekawa jestem, czy na Marsie rzeczywiście kiedyś będzie można zamieszkać. Może moje dzieci się dowiedzą.

Moja ocena: 8+/10

miejsce 1 – Spotlight

Wygrywa w moim zestawieniu nie tylko dlatego, że studiuję dziennikarstwo i Spotlight to idea genialnego researchu, ale także dlatego, że twórcy nie stawiają jednoznacznej tezy Kościół jest zły lub Kościół jest dobry. Fabuła trzyma w napięciu od początku do końca i walczy o prawdę, która powoli odkrywa swe karty. W ciągu tego tygodnia widziałam ten film dwa razy, co mówi samo za siebie. Za drugim razem oglądała go ze mną moja rodzina, która także była zachwycona.

Moja ocena: 9/10

Pozostało czekać na werdykt Akademii!

Polub mnie i udostępnij dalej!
Big ShortBrooklynMad Max: Na drodze gniewuMarsjaninMost szpiegówPokójSpotlightZjawa

Justyna Kalinowska • 28 lutego 2016


Previous Post

Next Post

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Podoba Ci się mój blog? Udostępnij go dalej