Filmystic

Blog filmowy

ostatnairodzina

Beksińscy prywatnie czyli Ostatnia rodzina

Film o Beksińskich czyli o Zdzisławie – genialnym malarzu, Tomaszu – utalentowanym tłumaczu i radiowcu oraz Zofii – opoce rodziny, wywołał niemałe poruszenie wśród polskich widzów. Na festiwalu w Gdyni zgarnął wszystkie najważniejsze nagrody, a każdy znajomy, którego pytałam o film, mówił, że już był albo że na pewno się wybiera. Produkcja Matuszyńskiego nie mogła spotkać się z lepszymi recenzjami. Żaden polski film stworzony w XXI wieku nie zgarnął ich aż tyle. Idąc do kina, moje oczekiwania były wyższe niż Mount Everest, no dobrze, Mount Blanc.

Przed seansem obejrzałam, a raczej przypomniałam sobie obrazy Beksińskiego, ponieważ w liceum miałam już kontakt z jego twórczością, wybiórczą jak to w szkole bywa, ale jednak. Przesłuchałam audycje radiowe Tomka, które nagrywał dla Trzeciego Programu Polskiego Radia oraz zapoznałam się z wywiadami – między innymi z ostatnim, który przeprowadził Wojtek Jagielski (swoją drogą nie najlepiej). Zofię mogłam podejrzeć jedynie w oryginalnych nagraniach Zdzisława, których było niemało. Beksińscy nagrywali siebie w przeróżnych sytuacjach, czasem powiedziałabym, że nawet niestosownych. Byli artystami jedynymi w swoim rodzaju, a ich głód atencji wykraczał poza wszelkie normy.

Wgłębiłam się w tę rodzinę po to, by w jakiś sposób móc rozliczyć twórców filmu. Chciałam nieco zaburzyć ten idealny obraz wykreowany przez media. Dziś cieszę się jak dziecko, że robić tego nie muszę. Ostatnia rodzina to rzeczywiście jeden z lepszych polskich filmów, jaki miałam okazję oglądać w całym swoim dotychczasowym życiu, a na pewno najlepszy film ostatniej dekady.

Nad scenariuszem pracowano 12 lat i widać to doskonale. Żaden dialog nie jest rzucony na wiatr. Rozmowy Beksińskich są ponadprzeciętne, dotykają głębi duszy, są inspiracją dla ojca rodziny. Beksińscy są szanowani i znani w całym Sanoku. Nawet gdy przeprowadzają się do Warszawy, ich sława nie blaknie. Nie narzekają na brak pieniędzy, żyją dość wygodnie. Tomasz dostaje wybór, którego inni mogą mu tylko pozazdrościć – może pracować, może też studiować, ale nic nie musi. W domu ma ogromną kolekcję płyt i obrazów oraz podziurawioną psychikę. Jest tak podobny do ojca, lecz zarazem inny. Różnią ich środki ekspresji. Jedynym dostępem do tlenu w tej rodzinie wydaje się być matka oraz oczywiście babcie, które licytują się, kto pierwszy w rodzinie odejdzie z tego świata.

Mam świadomość, że postać Tomasza została przejaskrawiona, ale nie uważam, by był to zabieg bezcelowy. Autorzy chcieli znacząco oddzielić środki wyrazu, jakimi posługiwali się aktorzy. Znakomita a zarazem intymna atmosfera na planie, o której opowiadali, znacząco przyczyniła się do rewelacyjnego zbudowania postaci.

Andrzej Seweryn to światowa klasa sama w sobie. Jego Zdzisław porusza się i mówi jak oryginał. Gdy w pierwszych scenach usłyszałam Dawida Ogrodnika, zdębiałam. Dokładnie taką barwę głosu i sposób zapowietrzania się miał prawdziwy Tomek w swoich audycjach. Zaskoczeniem dla wszystkich okazała się Aleksandra Konieczna – najnormalniejsza z normalnych, skała, na której zbudowana była cała rodzina.

Prócz wspaniałej pracy aktorów, scenarzysty i reżysera, nie mogę nie wyróżnić operatorki. Szerokie i piękne kadry zachwycają swą pastelową otchłanią. Nie tylko siebie, ale i swoich słuchaczy Tomasz raczył najlepszą muzyką. To właśnie kawałki puszczane przez niego wplatam w ten artykuł i od kilkunastu dni słucham ich w domu, na uczelni, w tramwaju i pociągu… i przeglądam wywiady, oglądam oryginalne nagrania oraz katastroficzne obrazy Zdzisława, mimo że pewnie obraziłby się, że tak je nazwałam. Ten film powinien być szkolną lekturą i pewnie ktoś uzna, że zwariowałam, ale po raz pierwszy daję polskiemu dziełu 10 punktów.

Polub mnie i udostępnij dalej!
Aleksandra KoniecznaAndrzej SewerynBeksińscydancing with tears in my eyesDawid Ogrodnikdon't goJan P. MatuszyńskiNights in white satinOstatnia rodzinaTomasz BeksińskiZdzisław BeksińskiZofia Beksińska

Justyna Kalinowska • 27 października 2016


Previous Post

Next Post

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Podoba Ci się mój blog? Udostępnij go dalej