Filmystic

Blog filmowy

zookeeper

Azyl (The Zookeeper’s Wife)

Opowieść o rodzinie Żabińskich, która przed II Wojną Światową prowadziła w Warszawie zoo i uratowała kilkaset Żydów, wzbudziła moje zainteresowanie z dwóch powodów. Ciekawa byłam jak Polacy zostaną przedstawieni w tym amerykańskim filmie i jak obcokrajowcy poradzą sobie z odegraniem naszej mentalności.

Trochę gryzło mnie, gdy widziałam i słyszałam polskie tło, natomiast nie dostrzegłam żadnego aktora, który mówiłby właśnie po polsku w jakby nie było przedwojennej Warszawie. Zatrudniono jedną polską aktorkę (Magdalenę Lamparską), która pojawiła się w kilku pierwszych minutach. Wszyscy mówili po angielsku, a także niemiecku. No właśnie, nie przeszkadzało amerykanom wtrącenie niemieckich dialogów do filmu, ale głupiego dzień dobry już nikt nie potrafił powiedzieć. Tym bardziej śmieszył mnie fakt, że bohaterowie mówili z polskim (a może nawet bardziej rosyjskim) akcentem. Jeśli już, to trzymajmy się jednych postanowień.

Poza kwestią językową film oglądało się naprawdę przyjemnie. Nie użyłam tego słowa przypadkowo. Bo zapytacie, jak można przyjemnie oglądać film o wojnie i zabijaniu? No właśnie można. Azyl (piękne tłumaczenie notabene) to nie produkcja pokroju Pianisty czy Listy Schindlera, gdzie czuje się nieustanny niepokój, śledzi się ruchy bohaterów w obawie o ich śmierć. Są tutaj natomiast kolorowe obrazy, piękne widoki, ogromna miłość do zwierząt oraz ślepa miłość niemieckiego oficera do polskiej opiekunki zoo.

zookeeper2

Nie mam kompletnie pojęcia, dlaczego oryginalny tytuł filmu oraz główna narracja skupia się na Pani Żabińskiej, a nie na całej rodzinie. Zarówno ona jak i jej mąż ryzykowali życiem, by ratować innych. Powiedziałabym, że Pan Żabiński nawet bardziej, gdyż to on jeździł do getta i wywoził Żydów ciężarówką, chowając ich pod wysuszonymi obierkami.

Rola, która najbardziej zapadła mi w pamięci, odegrana została przez hiszpańsko-niemieckiego aktora Daniela Brühla, który w amerykańskich filmach zazwyczaj karany jest rolami nazistów. To zdolny aktor, który w Azylu zagrał człowieka z dobrego domu, fałszywego przyjaciela, człowieka bez zasad, podporządkowanego systemowi. Jego pomoc i serdeczność w stosunku do rodziny Żabińskich kierowana jest miłością. Dzięki niemu mamy do czynienia z trójkątem uczuć.

Jessica Chastain, międzynarodowa gwiazda, oddała nam bardzo wiarygodny obraz Antoniny. W tych krótkich, kręconych włosach, z bosymi stópkami, umorusana błotem wygląda wręcz przeuroczo, a jej zachowanie jest lekko naiwne. Jej miłością jest rodzina oraz zwierzęta, które traktuje jak własne dzieci. Czuć jej troskę o nie, dlatego mnie osobiście było bardziej przykro, gdy krzywda działa się właśnie zwierzętom.

Polaków w filmie przedstawiono bardzo pozytywnie (nie mnie oceniać, czy to dobrze czy źle, gdyby ktoś nie zgadzał się z opinią Niki Caro). Żabińscy to ludzie o gołębim sercu, którzy podarowali życie setkom osób. Ze względu na rolę Brühla podnoszę ocenę o pół gwiazdki (tak, będę teraz oceniała obrazowo :D) i wystawiam filmowi: gwiazdkiazyl

Polub mnie i udostępnij dalej!
Antonina ŻabińskaAzylDaniel BruhlDaniela BrühlJessica ChastainThe Zookeeper's WifeWarszawaŻabińscyzoo

Justyna Kalinowska • 10 kwietnia 2017


Previous Post

Next Post

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Podoba Ci się mój blog? Udostępnij go dalej